W kolejnej walce zmierzyli się Alan Kwieciński i Siwy. Pojedynek zakontraktowany na szybko, bo pierwotny rywal Alana wypadł z karty FAME MMA 30. Ogromna różnica warunków fizycznych na korzyść Kwiecińskiego, który był wyraźnym faworytem bukmacherów.
Przebieg walki:
Runda 1: bardzo chaotyczna – dużo klinczu, prób nielegalnych rzutów, mało czystych ciosów. Jak na małe rękawice, tempo i jakość mocno rozczarowujące. Alan nerwowy i impulsywny, Siwy kompletnie bez czucia dystansu, wyraźnie spięty. Runda do punktowania w obie strony, ale poziom niski.
Runda 2: więcej spokoju po stronie Alana. Zaczął trafiać – pojawił się backfist, finalnie front na korpus (brzuch/mostek). Po tej akcji Siwy wyraźnie się „zamknął” – wyglądał, jakby stracił chęć do walki. Sędzia przerwał pojedynek.
Wynik: Alan Kwieciński wygrał z Siwym.
Walka bez większej wartości – nijaka, do zapomnienia. Szkoda miejsca na karcie i wątpliwa przyszłość dla takiego zawodnika.













