Trzecia mapa serii pomiędzy BLG a BFX na First Stand 2026 również padła łupem BFX. Bardzo solidna gra całej drużyny. VicLa dostał swój komfortowy wybór, czyli Mel.
Mel wraca do Mety?
Warto zwrócić uwagę na tę postać, bo po niedawnym wzmocnieniu i przebudowaniu coraz częściej pojawia się w mecie. Widzieliśmy ją już zarówno na scenie koreańskiej, jak i w Chinach, a tutaj VicLa dostał zielone światło, żeby po nią sięgnąć – i zaprezentował się naprawdę dobrze (ogromna różnica obrażeń w zestawieniu z Ahri od Knighta).

Na bocie kolejny ciekawy wybór od Diable, który tym razem zagrał Ashe. Cała mapa była pod kontrolą BFX, a zwieńczeniem występu była quadra zdobyta przez VicLę.
BFX wygląda w tej serii bardzo pewnie i rozpędza się z mapy na mapę. Jeśli ta pewność siebie będzie dalej rosła, istnieje spora szansa, że nie zobaczymy piątej mapy – seria może zakończyć się już na czwartej. Tym bardziej, że w obecnym sezonie Korea (w tym BFX) dysponuje głębokim champion poolem.













