Już w ten weekend do walki na gali UFC 326 o pas Baddest Mother F*cker staną Max „Blessed” Holloway (27-8) oraz Charles „Do Bronxs” Oliveira (36-11). To będzie ich drugie starcie w historii; Pierwsze pozostawiło duży niesmak tj. niby zwycięstwo Amerykanina, ale Brazylijczyk schodził z kontuzją.
Wiele lat minęło, a panowie w swoim prime osiągnęli top i zdobyli pasy. Max przez te lata został zapamiętany jako wybitny bokser, stójkowicz o szalonej wręcz kadencji wyprowadzanych ciosów. „Do Bronxs” to król parteru. Wybitny, być może najlepszy w historii UFC w tej dziedzinie. 17 zwycięstw przez poddanie – to rekord w organizacji.
Jak może potoczyć się walka?
Faworytem bukmacherów jest Max Holloway (1.40).
„Blessed” w stójce będzie rozdawał karty – szybki, kąśliwy, rzucający prostymi. Oliveira, gdy tylko walka trafi do parteru będzie piekielnie groźny, ale… To klincz i wymęczenie przeciwnika pod klatką mogą okazać się kluczem. Tutaj z racji naturalnie większej masy i tężyzny oraz przewagi warunków fizycznych więcej do powiedzenia będzie miał underdog. Max dopiero przechodzi do wagi lekkiej.
Ja delikatnie wskazuję Do Bronxsa (2.75), dając mu 60% na zwycięstwo. Nie jest to pewny typ i znacząca przewaga, ale widzę obszary, które mogą przechylić szalę zwycięstwa na konto Brazylijczyka. Czekam na jego muay thai i popis w parterze.













