Turniej First Stand 2026, który odbędzie się między 16 a 22 marca, zgromadzi najlepsze drużyny z sześciu regionów League of Legends. Przed startem rozgrywek warto zwrócić uwagę na Global Power Rankings, czyli ranking siły regionów i drużyn. Zestawienie to pomaga kibicom lepiej zrozumieć aktualną formę zespołów oraz układ sił na światowej scenie LoL-a.
Rankingi tego typu coraz częściej pojawiają się także podczas oficjalnych transmisji, ponieważ pozwalają szybciej ocenić potencjał poszczególnych drużyn i regionów – szczególnie podczas turniejów międzynarodowych.
Ranking regionów LoL – Bez niespodzianki… LCK na pierwszym miejscu
Według aktualnego zestawienia najsilniejszym regionem na świecie pozostaje LCK, czyli liga koreańska. To potwierdza trend utrzymujący się od wielu lat – koreańskie drużyny regularnie dominują na najważniejszych turniejach międzynarodowych.
Na drugim miejscu znajduje się LPL, czyli liga chińska. Choć często mówi się, że to właśnie ona jest najmocniejsza na świecie, warto spojrzeć na to nieco inaczej.
LPL to przede wszystkim najbardziej wyrównana liga, w której drużyny grają ze sobą bardzo dużą liczbę spotkań. Charakterystyczny dla chińskiej sceny jest także agresywny styl gry – więcej walk, więcej pojedynków i często mniej strategicznego, makro podejścia do mapy.
W praktyce prowadzi to do większej liczby bezpośrednich starć między drużynami oraz bardziej dynamicznych, widowiskowych spotkań.
Tymczasem LCK od lat udowadnia swoją siłę na turniejach międzynarodowych. Wystarczy wspomnieć zwycięstwa koreańskich zespołów na MSI czy dominację T1, które w ostatnich latach regularnie sięgało po tytuły mistrzów świata.

Środek stawki: LEC, LCP i Ameryka Północna
Za dwoma najmocniejszymi regionami znajduje się wyraźna luka, po której zaczyna się bardziej wyrównana część rankingu. Należą do niej:
- LEC (Europa)
- LCP
- LCS – scena Ameryki Północnej
Różnice pomiędzy tymi regionami są stosunkowo niewielkie, dlatego bezpośrednie starcia między Europą a Ameryką Północną mogą być bardzo wyrównane.
Zdecydowanie trudniej będzie jednak zespołom z tych regionów urwać mapy drużynom z LCK czy LPL, które wciąż pozostają wyraźnie przed resztą świata.
CBLOL na końcu stawki
Ostatnie miejsce w rankingu zajmuje CBLOL, czyli liga brazylijska. W tym przypadku trudno oczekiwać spektakularnych wyników podczas First Stand 2026.
Już wygranie pojedynczej mapy przeciwko zespołom z czołowych regionów byłoby sporą niespodzianką.
Bezpośredni ranking drużyn – kto w top 5?
Global Power Rankings wskazuje także najmocniejsze drużyny przed turniejem. W czołowej piątce znalazły się:
- Gen.G
- BLG
- G2 Esports
- JDG
- BFX
Moim zdaniem ranking w tym miejscu może być jednak lekko niedoszacowany dla BFX. Ten zespół prezentuje się bardzo solidnie i spokojnie można go rozpatrywać nawet w okolicach trzeciego miejsca, kosztem G2.
Nie będzie wielkim zaskoczeniem, jeśli po zakończeniu turnieju BFX okaże się jedną z największych pozytywnych niespodzianek First Stand.

Lyon vs TSW
Jednym z bardziej interesujących zestawień może być także starcie Lyon przeciwko TSW.
Według Global Power Rankings Lyon znajduje się za TSW, jednak w praktyce to zespół z Ameryki Północnej ma więcej argumentów.
Dużą rolę w drużynie Lyon odgrywa nasz polak rodak Kacper „Inspired” Słoma, który pełni funkcję wyraźnego lidera zespołu. Taka struktura często bywa bardzo skuteczna – jedna osoba nadaje kierunek gry i wokół niej budowana jest strategia drużyny.
Jedna gwiazda czy wielu liderów? Lekcja z T1 i Fakerem
Historia League of Legends wielokrotnie pokazywała, że zbyt wiele dominujących osobowości w drużynie może być problemem. Kiedy w zespole pojawia się kilku zawodników próbujących narzucać własny styl gry, często prowadzi to do chaosu strategicznego.
Dlatego czasami drużyna z jedną wyraźną gwiazdą działa lepiej niż skład pełen gwiazd.
Dobrym przykładem jest T1 budowane wokół Fakera. Nawet gdy na niektórych liniach skład nie wyglądał idealnie, doświadczenie i przywództwo Fakera pozwalało drużynie utrzymać spójny styl gry i wygrywać najważniejsze turnieje.
Z kolei w wielu przypadkach zespoły pełne indywidualnych talentów – nawet z ogromnym budżetem – nie potrafiły osiągnąć podobnych wyników.
First Stand 2026 – czego się spodziewać?
Turniej First Stand 2026 (16–22 marca) zapowiada się jako kolejny test siły regionów. Największe pytania przed startem rozgrywek brzmią:
- czy LCK ponownie potwierdzi dominację;
- czy LPL zbliży się do koreańskiego poziomu;
- czy Europa lub Ameryka Północna będą w stanie sprawić niespodziankę;
Jedno jest pewne – dla kibiców League of Legends będzie to bardzo ciekawy tydzień międzynarodowej rywalizacji.
Warto spojrzeć:













