Drugi mecz First Stand 2026 zakończył się zwycięstwem G2 Esports, które pokonało Team Secret Whales (TSW) wynikiem 3:0. Europa może więc mówić o udanym otwarciu turnieju, choć sam przebieg serii nie był tak jednostronny, jak sugeruje rezultat.
Mocny start G2
Pierwsza mapa była wyraźnie pod kontrolą G2. Kluczową rolę odegrała tutaj współpraca Capsa na Ahri z Vi od SkewMonda, która pozwoliła szybko zbudować przewagę i bez większych problemów zamknąć grę.
Problemy na kolejnych mapach
Druga i trzecia mapa były już znacznie bardziej wyrównane. TSW było w stanie nawiązać walkę, a momentami nawet przejmować inicjatywę. Szczególnie widoczne były problemy na dolnej alejce G2.
Duet Hans Sama – Labrov nie wyglądał przekonująco i w starciach z silniejszymi regionami, jak Chiny czy Korea, taka dyspozycja może być dużym problemem.
Ciekawe wybory i powrót Nafiri
Na uwagę zasługują także wybory bohaterów. Coraz częściej w mecie pojawia się Naafiri – to już kolejny mecz, w którym widzimy tę postać.
Dodatkowo:
- Azir pojawił się dopiero w trzeciej mapie i nie jest obecnie priorytetowym wyborem
- BrokenBlade postawił na mniej oczywiste picki, jak Kled czy Shen
Wyróżnienia
Na wyróżnienie zasługują przede wszystkim:
- SkewMond za bardzo dobrą trzecią mapę na Trundle’u
- Caps, który jako lider zespołu spinał grę i utrzymywał G2 w ryzach mimo problemów na bocie

G2 wygrywa 3:0 na TSW. Solidny wynik, ale znaki zapytania zostają
Choć G2 wygrywa 3:0, seria pokazuje, że przed starciami z topowymi regionami Europa ma jeszcze sporo do poprawy. Szczególnie forma dolnej alejki może okazać się kluczowa w kolejnych meczach turnieju.













