Pierwsze dwa treningi przed GP Japonii 2026 (27–29 marca) przyniosły sporo odpowiedzi, ale też znaki zapytania w kontekście Ferrari na torze Suzuka. Układ sił zaczyna się klarować, szczególnie jeśli spojrzymy na tempo wyścigowe, które w tym sezonie ma kluczowe znaczenie.
Mercedes najmocniejszy na długich przejazdach
Po dwóch sesjach treningowych to właśnie zespół Mercedes wygląda na najbardziej kompletny pakietowo. Zarówno George Russell, jak i Kimi Antonelli imponowali tempem – szczególnie w symulacjach wyścigowych.
Regularne schodzenie poniżej 1:35 i świetne zarządzanie oponami, zwłaszcza w trzecim sektorze, stawiają Mercedesa w roli faworyta. Co ważne, ich bolid wydaje się nie tylko szybki, ale też stabilny – a to przy obecnej awaryjności stawki i nowej F1 będzie miało ogromne znaczenie.
Ferrari z potencjałem, ale ograniczone ustawieniami
W przypadku Scuderia Ferrari sytuacja jest bardziej złożona. Zespół wyraźnie postawił na wysoki docisk, co odbija się na prędkościach maksymalnych i ogólnym czasie okrążeń.
Jak zauważył Lewis Hamilton, balans bolidu wymaga kompromisów, które kosztują cenne dziesiąte sekundy. Tempo wyścigowe Ferrari – około 1:35.6 – daje im realną stratę około pół sekundy do Mercedesa, ale jednocześnie pokazuje solidną bazę.
Jeśli uda się poprawić osiągi na miękkiej mieszance, Charles Leclerc i Hamilton mogą włączyć się do walki o podium – szczególnie przy dobrym starcie, który pozostaje jedną z ich najmocniejszych stron.
McLaren szybki na jednym okrążeniu, ale z problemami w wyścigu
McLaren ponownie pokazuje dwa oblicza. Z jednej strony świetne tempo kwalifikacyjne i stabilność na pojedynczym okrążeniu – Lando Norris i Oscar Piastri są w stanie walczyć o czołowe lokaty.
Z drugiej strony – problemy na długich przejazdach. Zarządzanie oponami pozostaje słabym punktem zespołu, co w kontekście wyścigu może ponownie ograniczyć ich potencjał. Różnice w tempie wyścigowym względem Ferrari są niewielkie (0,2–0,3 s), ale to właśnie degradacja opon może odegrać kluczową rolę.
Warte uwagi: Max Verstappen zdyskwalifikowany
Układ sił na kwalifikacje: blisko, ale z przewagą Mercedesa
Symulacje tempa wskazują na bardzo wyrównaną walkę trzech zespołów: Mercedes, McLaren i Ferrari. Różnice są minimalne – rzędu jednej–dwóch dziesiątych sekundy.
Jednak wszystko wskazuje na to, że Mercedes ma jeszcze rezerwę w postaci legendarnego trybu kwalifikacyjnego. To może przesądzić o pierwszym rzędzie dla Russella i Antonellego. McLaren, nawet przy bardzo dobrych okrążeniach, wydaje się kandydatem do drugiego rzędu, a Ferrari – przy obecnym tempie – raczej do walki o miejsca 5–6. Tutaj większego zagrożenia nie ma… Red Bull nawet przy kosmicznej próbie Maxa Verstappena powinien zadowolić się 7-8 miejscem.
Typy na kwalifikacje – prognozowany układ:
- George Russell
- Kimi Antonelli
- Oscar Piastri
- Lando Norris
- Charles Leclerc
- Lewis Hamilton
Tempo wyścigowe kluczem do zwycięstwa
Grand Prix Japonii 2026 zapowiada się jako starcie trzech różnych filozofii. Mercedes ma kompletne auto i najlepsze tempo wyścigowe, Ferrari buduje swoją siłę na stabilności i starcie, a McLaren liczy na błysk w kwalifikacjach.
Przy wysokiej awaryjności bolidów w tym sezonie (Papaya) wszystko może się jednak odwrócić. Jedno jest pewne – to nie pojedyncze okrążenie, a zarządzanie tempem na dystansie całego wyścigu zdecyduje o zwycięstwie.













