Strona główna / Sporty walki / UFC / Iwo Baraniewski nie zwalnia. Po nokaucie w 28 sekund ma już kolejną walkę w UFC!

Iwo Baraniewski nie zwalnia. Po nokaucie w 28 sekund ma już kolejną walkę w UFC!

Iwo Baraniewski UFC konferencja prasowa po walce, nokaut 28 sekund, zwycięstwo w UFC Fight Night

Iwo Baraniewski nie zdążył jeszcze zejść z fali po brutalnym nokaucie w Londynie, a już ma zakontraktowany kolejny pojedynek w UFC. To moment, w którym zaczyna być realnym graczem w swojej kategorii. Tempo, w jakim to się dzieje, mówi wszystko.

28 sekund, które zmieniły wszystko

Ostatni występ Polaka to nie była zwykła wygrana. To była demonstracja, pewien statement. Baraniewski potrzebował zaledwie 28 sekund, by rozbić Austena Lane’a – najpierw ciężkim ciosem posłał go na deski, a potem natychmiast zakończył walkę serią uderzeń w parterze. To zwycięstwo nie tylko podbiło jego rekord, ale też potwierdziło coś znacznie ważniejszego – jego styl idealnie wpisuje się w to, czego szuka UFC – jest widowiskowo, szybko i jakościowo – publika szaleje. Efektywność, agresja i kończenie walk bez dyskusji.

Nieprzypadkowo był to kolejny bonus za występ wieczoru.

Iwo Baraniewski kolejna walka już na horyzoncie. Artur Gwóźdź potwierdza

Zaledwie kilka dni po tym występie pojawiła się konkretna informacja – Baraniewski ma już zakontraktowaną kolejną walkę. Szczegóły dotyczące rywala i daty nie są jeszcze oficjalnie ujawnione, ale sam fakt tak szybkiego zestawienia mówi jasno, jak UFC widzi w tym chłopaku przyszłość. Jedno wiemy od Artura – nie będzie to wejście na zastępstwo.

Artur Gwóźdź (Menedżer zawodnika) potwierdza i zapowiada kolejną walkę / źródło: X

Styl, który wymusza rozwój

Problem – jeśli w ogóle można to tak nazwać – jest jeden: walki Baraniewskiego kończą się zbyt szybko.

Każde starcie to egzekucja w pierwszej rundzie. Każdy rywal znika zanim walka zdąży się rozwinąć. To robi wrażenie, ale jednocześnie zostawia pytania:

  • jak wygląda jego cardio?
  • jak reaguje na presję w dłuższej walce?
  • co się stanie, gdy ktoś wytrzyma pierwszy szturm?

Na razie nikt tego nie sprawdził;

Z drugiej strony… Taki styl budzi szacunek, niepewność rywali. Ataki kolejnych rywali mogą być dużo bardziej zachowawcze, bo mogą nadziać się na pięści polaka – niebywale celne i skuteczne.

Kolejny nokaut Iwo Baraniewskiego w UFC / źródło: X

UFC zaczyna przyspieszać, stawiać na Iwo

W takich przypadkach UFC działa schematycznie – jeśli zawodnik kończy wszystkich przed czasem, dostaje coraz trudniejszych rywali. Już teraz pojawiają się nazwiska z pogranicza rankingu, a naturalnym kierunkiem wydaje się zestawienie z kimś, kto:

  • jest fizycznie odporny
  • potrafi przetrwać chaos pierwszych minut
  • zmusi walkę do drugiej lub trzeciej rundy

Iwo Baraniewski nie zwalnia. Po nokaucie w 28 sekund ma już kolejną walkę w UFC!

Baraniewski przestał być ciekawostką po Contender Series. Dziś jest zawodnikiem, którego UFC chce oglądać często – i którego chce sprawdzić jak najszybciej. Jeśli utrzyma ten poziom wykańczania rywali, bardzo szybko przestaniemy mówić o nim jako o „prospekcie”. Zaczniemy mówić o nim jako o zawodniku z rankingiem przy nazwisku.

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *