Gala Fame MMA 30 w Gliwicach okazała się jednym z lepszych eventów ostatnich miesięcy. Widowisko dobrze się oglądało nie tylko pod kątem sportowym, ale też wizualnym – oprawa, efekty na trybunach i komentarz zrobiły robotę. Na wyróżnienie zasługuje Marcin Najmian debiutujący w roli komentatora u boku Macieja Turskiego i Mateusza Kaniowskiego – bardzo dobra współpraca, panowie uzupełniali się i bawili galą. Jubileuszowa edycja ICONS faktycznie dowiozła nazwiska: wróciła Marta Linkiewicz, był Alan, Mini Majk, Wiewiór, Denis Załęcki, Michał Pasternak, Kubańczyk – czyli miks postaci, które budowały tę federację od lat.
Ranking walk Fame MMA 30:
1. Matrix vs Michał Pasternak
Bez dwóch zdań walka wieczoru całej gali. Największe tempo, największe obrażenia i pełna nieustępliwość z obu stron. Matrix ogromne zaskoczenie – świetnie poukładany boksersko, celny, precyzyjny, mimo dużo gorszych warunków fizycznych. Potrafił skrócić dystans, trafiać i realnie naruszać Pasternaka, nawet posyłając go na deski. Michał jak zawsze – presja, aktywność i serce do walki. Zero kalkulacji, czysta bitka. Najbardziej kompletne i efektowne starcie tej gali.
2. Akop Szostak vs Kubańczyk
Duże zaskoczenie na plus. Akop świetnie przygotowany taktycznie – dobra praca głową, balans, kiwki i poukładany boks. Kontrolował pierwsze rundy, wyglądał bardzo solidnie. Z czasem jednak siadła kondycja, a Kubańczyk złapał drugi oddech i podkręcił tempo, szczególnie w trzeciej i czwartej odsłonie. Walka bardzo wyrównana, na styku, nawet na remis – sędziowie mogli docenić końcówkę Kubańczyka i kluczowy nokdaun. Intensywne, czterorundowe starcie na dobrym poziomie.
3. Makhmud Muradov vs Denis Labryga – walka o pas
Starcie w wadze ciężkiej, ale jak na tę kategorię – zaskakująco dynamiczne. Muradov od początku wyglądał lepiej technicznie i miał większą kontrolę nad przebiegiem walki. Mimo sygnalizowanych problemów zdrowotnych (kontuzja nogi), był skuteczniejszy, trafiał częściej i posyłał Labrygę na deski. Denis próbował odpowiadać, ale brakowało narzędzi, by realnie zagrozić. Wyraźne zwycięstwo Muradowa i solidna walka, jak na realia tej dywizji. Absolutny kot na kontrakcie Fame MMA.
4. Oskar Wierzejski vs Mazan
Jednostronny pojedynek. Wierzeński szybko złapał tempo, dystans i pełną kontrolę nad walką. Kluczowy element – łokcie, które rzadko mają zastosowanie w Fame MMA, a tutaj zrobiły różnicę. Mazan bez wyrazu, praktycznie bez odpowiedzi na ofensywę rywala. Walka przyjemna w odbiorze, ale bez większej historii. Oskar na plus – dynamiczny, groźny, daje widowisko. Mazan – znak zapytania co dalej, pewnie bez przyszłości w federacji.
5. Marta Linkiewicz vs Izabela Badurek
Starcie, które momentami ocierało się o poziom podium, ale zabrakło drugiej strony. Pełna dominacja Marty Linkiewicz. Od początku kontrola dystansu, dużo celnych kombinacji – prostych, frontów, kopnięć na korpus. Dobrze pracujące biodro, składane akcje i konsekwencja. Każde mocniejsze trafienie kończyło się serią, a Badurek regularnie lądowała na deskach. Z rundy na rundę gasła – w drugiej i trzeciej kolejne knockdowny, aż do przerwania przez sędziego Piotra Jarosza. Duże zaskoczenie, biorąc pod uwagę przeszłość Badurek w UFC. Mocny powrót Linkiewicz i wyraźny sygnał, że może jeszcze sporo w tej formule namieszać.
6. Alan Kwieciński vs Siwy
Walka dodana do karty na ostatniej prostej. Od początku było widać, że Siwy jest spięty i po prostu boi się wejść w wymiany. Dużo chaosu, mało konkretów. Dopiero w drugiej rundzie Alan coś realnie trafił – nawet nie w pełni czysto – ale to wystarczyło, żeby rywal mentalnie „wysiadł”. Pojedynek nijaki, bez emocji.
7. Denis Załęcki vs Szachta
Dużo złej krwi i zapowiedzi, mało konkretów w klatce. Walka zamykająca galę kompletnie nie dowiozła. Trochę szarpaniny, próby rzutów, więcej gadania niż ciosów. Chaos i cepeliada, z której niewiele wynikało. Do zapomnienia.
8. Cameraboy vs Nikoś
Poziom bardzo niski. Cameraboy z mizernym fight IQ, chaotyczny, ale i tak wystarczyło to na Nikosia, który wyglądał jak po jednym treningu. Mało sportu, dużo przypadku.
9. Robert Karaś vs Klepsydra
Totalne nieporozumienie. Klebsyda poza opowieściami nie pokazał absolutnie nic. Brak podstaw, brak przygotowania, brak sensu tej walki. Samo oglądanie UFC nie przekłada się na umiejętności. Jedna z najsłabszych walk gali.
10. Wiewiór vs Alberto
Największe rozczarowanie gali. Wiewiór nie był w stanie narzucić swojego stylu, ale jeszcze większy problem to Alberto – zero inicjatywy, strach przed parterem, maksymalnie zachowawcza postawa. Walka bez tempa i bez chęci wygranej. Jak na jakiekolwiek oczekiwania – najgorszy pojedynek karty.
11. Nikita vs Żanetka
Bez komentarza.
12–13. Mini Majk & Rado vs Mini Owiec
Bez komentarza.
Podsumowanie
Fame MMA 30 dowiozło – zarówno pod kątem sportowym, jak i widowiskowym. Były powroty, były emocje i kilka naprawdę mocnych pojedynków. Na tle całej karty zdecydowanie wyróżnia się starcie Matrix vs Pasternak, które spokojnie można traktować jako jedną z najlepszych walk w historii federacji.













